niedziela, 17 stycznia 2016

Niedziela dla włosów (3)

Dzień dobry!

Dziś niedziela dla włosów skromna, ponieważ czasu mam coraz mniej ;(  Włosy zostały naolejowane mieszanką oleju lnianego i kokosowego. Taką mieszankę trzymałam na włosach ok. 30 minut. Następnie zostały one umyte szamponem Pinio z Biedronki. Po myciu otrzymały porcję maseczki bananowej na 40 min. Włosy wyglądają średnio, na zdjęciu są wręcz postrączkowane. Mam w planie nadrobić braki w pielęgnacji we wtorek. Trzymajcie kciuki, żeby się udało!

Enjoy!




czwartek, 14 stycznia 2016

O minimalizmie

Jestem zakupoholiczka. Byłam zakupoholiczka. Byłam w posiadaniu dwóch olbrzymich szaf pełnych wypadających z nich ubrań. Przerażała mnie myśl, że mam ją otworzyć. W łazience piętrzyły się stosy nieużywanych kosmetyków, które każda (!) włosomaniaczka powinna posiadać, wypróbować, używać. Wydawałam połowę pensji na rzeczy, których tak naprawdę nie miałam kiedy używać. Na szczęście w porę trafiłam na książkę Joanny Glogazy "Slow Fashion". Lektura ta zmieniła moje dotychczasowe życie. Wraz z szafą uporządkowałam swój umysł. Wyrzuciłam niepotrzebne przedmioty, ubrania, kosmetyki. Przede mną jeszcze długa droga. Postaram się dokumentować moje poczynania tutaj.

Enjoy!

Klasyk- jeansy levis i biały T-shirt.

Kosmetyki, najczęściej używane w tym miesiącu.


niedziela, 10 stycznia 2016

Niedziela dla włosów (2)

Właśnie dziś dałam trochę odpocząć moim zmęczonym całym tygodniem włosom. Mam tyle pracy, że prócz odżywek odrobiny oleju nie otrzymały nic :(  Postanowiłam im to wynagrodzić i nawet wyschły samodzielnie w niecałe 7 godzin (!). Co tu będę dużo pisać. Efekty i użyte produkty zobaczcie na zdjęciach.
Oto moje włosy, po samodzielnym wyschnięciu. Nie rozczesywane. 
Włosy zostały umyte maską Kallos Omega, która u mnie sprawdza się dosyć dobrze.
Na 30 minut przed myciem wsmarowałam w skórę głowy tę naftę.
Na noc włosy zostały naolejowane powyższym olejkiem- prezentem od Mikołaja :)
Do maski Kallos Cherry dodałam parę kropel kolagenu. miodu i oleju lnianego. Maskę trzymałam 40 minut po myciu :)

Enjoy!




niedziela, 3 stycznia 2016

Niedziela dla włosów (1)

Dobry wieczór,

Dzisiaj chciałabym Wam po raz pierwszy pokazać w jaki sposób pielęgnuję swoje kosmyki. Włosy mam długie, rozjaśniane, wymagające specjalnej pielęgnacji. Bez zbędnego gadania przejdźmy do rzeczy. Na trzy godziny przed myciem nałożyłam mieszankę miodu, oleju lnianego, słonecznikowego. Do powstałej mikstury dodałam 2 kapsułki wit. A+E, parę kropel kolagenu i maskę KALLOS LATTE. Następnie włosy umyłam szamponem GARNIER FRUCTIS GĘSTE I ZACHWYCAJĄCE. Umyte włosy wysuszyłam suszarką i zawinęłam na rajstopki w których właśnie siedzę. Tak właśnie produkuję loki na swojej głowie przy użyciu zwykłych rajstop. A oto moje włosy po zabiegu:


Sterczące kosmyki to resztki grzywki i cieniowania z którego schodzę :)

Enjoy!


Noworoczne postanowienia

Moje włosy-zapuszczam jeszcze z 10 cm! Przede wszystkim chcę poprawić ich kondycję i zmniejszyć porowatość. W ruch idzie miód, olej lniany, kolagen, wit. A i E. Mam w planie umówić się na olaplex. Co prawda robiłam zabieg miesiąc temu i efekty niczego sobie, ale chciałabym go powtórzyć.

Piję czystek od miesiąca i efekty niczego sobie. Mam mnóstwo baby hair, włosy rosną jak szalone, paznokcie mocne, cera uległa poprawie. Mam zamiar włączyć czystek do diety na stałe.

Moja nowa zdobyć. Kocham kwiaty i wszelkie rośliny. Ma ktoś pomysł co to za gatunek?

W Nowym Roku będę kombinować z fryzurami, bo wieje u mnie nuda. A to mój warkoczyk.

Planuję uporządkować swoją garderobę. Tu moje pierwsze levis'y i jestem zachwycona! Spodnie leżą idealnie

Moje włosy z przodu.

Enjoy!